Skuterem przez Sycylię


Aby bardziej poczuć klimat Włoch wypożyczyliśmy skuter. Skorzystaliśmy z oferty Biura informacji turystycznej Trapani Inside (Via Osorio, 10, 91100 Trapani). Wypożyczalnię prowadzi Massimo wraz z ojcem, który nawiasem mówiąc ma teściową z Katowic 😉.


Najlepiej dzień wcześniej zadzwonić lub udać się na miejsce, aby dokonać rezerwacji wybranej maszyny. Właściciele bardzo dobrze mówią po angielsku. Koszt wypożyczenia to 35 euro / dobę. Nie jest wymagana kaucja ani karta kredytowa. Jedyny wymóg to prawo jazdy (kategoria B w zupełności wystarczy).
W cenie dostajemy skuter, dwa kaski (oczywiście jeśli jest nam potrzebny drugi), dokumenty, zapięcie oraz paliwo. Zasada jest taka: oddajemy skuter z taką samą ilością paliwa jaką dostaliśmy. Nie ma limitu kilometrów.
Pojazd posiada standardowe ubezpieczenie. Jeśli uszkodzimy z naszej winy, będziemy musieli płacić. Nie życzę nikomu weryfikowania tego w rzeczywistości, ponieważ biorąc pod uwagę włoski temperament mógłby być problem z ustaleniem winowajcy na drodze.
Massimo jest całkowicie bezproblemowy, uprzedzał nas, żeby w razie jakichkolwiek problemów dzwonić do niego. Podczas zwrotu nic nie sprawdzał (nawet ilości benzyny w baku). Z czystym sumienie możemy polecić to miejsce.

A jak wygląda jazda skuterem po drogach Italii?


Jest to na pewno nie lada wyczyn. Włosi nie lubią używać kierunkowskazów, natomiast bardzo lubują się w klaksonach. Trzeba mieć oczy dookoła głowy.

Naszym skuterem zrobiliśmy trasę Trapani – Rezerwat Salin – Trapani – San Vito la Capo – Cala Di Macari – Trapani plus trochę wożenia się po samym mieście. Łącznie około 120 kilometrów. Skuter wsunął 5 litrów za 7,5 euro.



Stacje benzynowe...

są zupełnie inne niż w Polsce. W ciągu dnia mamy możliwość skorzystania z self-service lub service. Różnica jest w cenie – ok. 35 centów drożej na litrze, gdy zlecamy to pracownikowi stacji. W nocy pozostaje już tylko samoobsługa za pomocą automatu przyjmującego wyłącznie banknoty o najniższym nominale 5 euro. Jest to mały problem, gdy chcemy dotankować tylko 1-2 litry przed zwrotem, a musimy zapłacić 5 euro – automaty nie wydają reszty (!).


Jazda skuterem to na pewno niezapomniane przeżycie. Pomimo tego, że na motocyklu siedziałem pierwszy raz w życiu, po kilku godzinach spędzonych przed kierownicą pewnie pędziłem po ulicach, trąbiąc na innych :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz