Trapani - z wizytą w królestwie glutenu

Po ostatniej wizycie w Pradze - mieście oferującym sporą ilość produktów bez lepku, przyszła pora na odwiedziny krainy mąką pszenną i winem płynącej :)

Celem naszej wakacyjnej wędrówki stała się Zachodnia Sycylia, a dokładniej Trapani.



Dlaczego akurat to miejsce?
- bo znajomi (kochani Państwo Kitti zostawili tam swoje ślady i serca - tak to był moment, w którym po raz pierwszy wygenerowała się myśl: Hej, może tam też kiedyś pojedziemy...)
- bo Ryanair ma korzystne ceny z Warszawy lub Krakowa. Wszyscy narzekają na Ryanair, bo za mało miejsca, bo żółto, bo za mały, bo za zimny. My tego przewoźnika szanujemy i tulimy z tego miejsca, zawsze ceną zachęcasz do obrania nowego celu podróży!
- bo w Internetach piszą, że tam dziko, że mało turystów (ten argument działa na nas najsilniej!), że mafii niby nie ma, ale gdzieś tam niewidzialną ręką miesza w garze, że można spotkać somalijskiego emigranta
- bo niby w Europie, a jakby w Afryce

Trapani - nie daj bożku zwiedzać w jeden dzień (chyba, że czas jest mocno ograniczony)

mapa Trapani
Przed wyjazdem mamy zwyczaj zapoznawać się z doświadczeniami osób, które zwiedzały dane miejsce przed nami. W większości relacji znajdowaliśmy informację, że miasto Trapani jest do zwiedzenia w jeden dzień. Owszem, jest to możliwe ale jedynie za zasadzie odhaczenia wszystkich najważniejszych zabytków w starej części miasta. Rozumiemy, że niektórym takim styl zwiedzania odpowiada, ale nas zdecydowanie nie satysfakcjonuje. Wczucie się w klimat miasta zajęła nam jakieś 3 dni. Potrzebowaliśmy do tego zboczyć z najczęściej uczęszczanych tras, pogubić się w uliczkach, węższych i szerszych, poznać okoliczne zwierzęta, popodglądać codzienne życie trapańczyków. Ogniste kłótnie sąsiadów z naprzeciwka, leniwe spuszczanie śmieci na sznureczku z haczykiem, płaczący emigrant pod winiarnią, oczekiwanie na autobus, którego nie jest łatwo spotkać w mieście, choć podobno ciągle jest w drodze - to jest życie Trapani.

Poruszanie się po mieście

Istnieje kilka sposobów poruszania się po mieście. Każdy z nich dostarcza innego typu wrażeń.
  • pieszo - jedyny wymóg to dwie zdrowe nogi i odrobina zamiłowania do aktywności. Miasto jest dużo większe, niż początkowo zakładaliśmy, ale zdecydowanie możliwe do przejścia z buta (/klapka). Najbezpieczniej podróżować z mapą, ponieważ trapańskie uliczki wyglądają bardzo podobnie i nietrudno się zagubić. Do tego Trapani to miasto pomarańczowo-żółtych budynków, ciężko o jakieś inne ich ubarwienia 
  • autobusem - w mieście możemy spotkać dwa rodzaje autobusów. ATM i AST.

Autobusy ATM to komunikacja miejska, natomiast AST kursują pomiędzy miastami prowincji. Autobusy te kursują również na trasie TRAPANI - AEROPORTO BIRGI i na odwrót.
Teraz uwaga, w tym temacie trzeba być bardzo czujnym i traktować rozkłady jazdy z przymrużeniem oka. Nasz samolot Ryanair z Warszawy wylądował przed północą na lotnisku. O godz. 00:30 odchodzi ostatni autobus AST do centrum miasta. Otrzymaliśmy informację, że kierowca jest w drodze, a więc cierpliwe czekaliśmy razem z poznaną przy tej okazji parą naszych rodaków. Gdy zegarek wskazał godz.01:30 nie było złudzeń - kierowcy musiały pozmieniać się plany. Z trudem złapaliśmy przy drodze taksówkę, której kierowca podliczył nas za kurs 50 euro/4 osoby, auuuć !


Niedługo po przylocie, w pobliżu przystanku na lotnisku kręcą się również kierowcy taksówek oferujących przejazd do miasta. Koszt takiej atrakcji to 7,5 euro / osobę przy zebranej grupie 8 osobowej.
Powrót z Trapani na lotnisko dla równowagi przebiegł podejrzanie gładko. Autobus ATM przyjechał całkiem punktualnie (a nawet chwilę przed czasem). W mieście zatrzymuje się w kilku miejscach, co nie jest nigdzie zaznaczone.
Pierwszy przystanek znajduje się przy porcie, naprzeciwko agencji turystycznej Egatour Travel (Via Ammiraglio Staiti, 13, 91100 Trapani), drugi obok dworca kolejowego, a następny w mieście, przy Kinie Royal (Via Giovanni Battista Fardella, 116, 91100 Trapani).
Bilet możemy kupić wcześniej w agencji Egator Travel lub bezpośrednio u kierowcy. Cena takiej przyjemności to 4,90 euro.



Czekając na autobus, rozsiądź się wygodnie


Smakołyki, jedzenie, przekąski

Prawdziwa gratka dla zmysłów, żołądka i jelit.

Zasada była mniej więcej taka, że gdziekolwiek się nie zajrzy jedzenie było albo wyśmienite albo po prostu smaczne, choć ceny nieco wyższe, niż w południowej części Włoch. Najbardziej zaskakiwało nas wchodzenie do pustego lokalu, z mało atrakcyjnym wystrojem, po czym okazywało się, że smak serwowanych dań nadrabia wszystko. W Polsce obowiązuje niepisana zasada, że jak restauracja świeci pustkami to prawdopodobnie nie zachęca potrawami.Tutaj w Trapani zasada ta zupełnie się nie sprawdzała, można było odpuścić sobie sprawdzanie opinii w Internecie i pozwolić sobie na swobodne eksperymentowanie.

A oto nasze kulinarne odkrycia Trapani:

  • pizza

Z bólem serca musimy przyznać, że sycylijska pizza nas nieco rozczarowała. Jest dość specyficzna, a specyfika jej polega na tym, ze ciasto jest grube, a pizza tłusta. Dowiedzieliśmy się, że pizza jeszcze przed włożeniem do pieca oblewana jest oliwą.


Po odwiedzeniu kilku pizzerii udało nam się znaleźć taką, która podbiła nasze serca. Smak, cena i obsługa na medal :)

Gdzie? Il Piacere Della Pizza - Via Marsala, 46, 91100 Trapani










Tłuściutka, grubiutka i słoniutka...bo z anchois. Te małe rybki chyba absorbują całą sól z morza i pobliskich Salin.

Gdzie? Pizzeria Vedi Napoli - Via Madonna di Fatima, 7, 91016 Erice



Długo wyczekiwana quattro formaggio...nie dość, że tłusta sama w sobie, to jeszcze z dodatkiem czterech serów. Całe szczęście, że nie liczymy kalorii, żeby to spalić musielibyśmy wracać do Wrocławia z buta. Miejsce to zasługuje na szczególne wyróżnienie ze względu na obsługę...której rdzeń tworzył starszy Pan Sprzedawca. Jego uśmiech miał moc tuszowania niedoskonałości świata. A sposób, w jaki kroił tasakiem pizze na części utwierdził, że praca może być również pasją.

Gdzie? Pizzeria D'Asporto Calvino Giuseppe - Via Giuseppe Ferro, 7, 91100 Trapani

  • spaghetti alla Trapanese


Przeglądając menu w I love Pizza nie znaleźliśmy przewidzianego na ten wieczór lokalnego specjału - spaghetti alla Trapanese. Wyczytując zatrwożenie na naszej twarzy, obsługa zdecydowała się nami zaoopiekować. Tak w ogóle, to obsługa w większości restauracji pojawia się szybciej, niż myśl. Bardzo to doceniam, że klient jest dla nich bardzo ważny, ale czując całą uwagę skupioną na mnie, czułam się lekko zdezorientowana. W takich sytuacjach skrzat siadał mi na uchu i krzyczał: Hej, wybieraj już, Pan czeka, ręce jego rwą się do roboty !
Wracając do spaghetti. Nie było go w menu, ale pełen entuzjazmu właściciel stwierdził, że nie ma problemu, żeby je przyrządzić. Podstawę tego dania stanowi: makaron (standardowy lub świeży), pomidorki, czerwony czosnek, zmielone migdały i duuużo oliwy - wiadomo.
Smak poprawiał się w miarę jedzenia. Najbardziej podobało mi się, że jadłam z kotami, a najmniej spodobała mi się cena - 10 euro za porcję.

Gdzie? I love Pizza -  Via Cortese Cascio, 12/18, 91100 Trapani 

  • gelateria

W Polsce wybuchła moda na lody naturalne. Wrocławskie Polish Lody do czasu wyjazdu do Trapani uznawaliśmy za majstersztyki. Ale nie. Okazało się, że gdzieś na świecie można skosztować jeszcze lepsze, niż najlepsze. Ta konsystencja, różnorodność smaków i ... cena. Nie chcieliśmy, ale zaczęliśmy odwiedzać co dzień, chociaż na jedną porcję, tak na smaczek :)

Gdzie? - Gelateria Panna & Co. - Via Torre Arsa, 77, 91100 Trapani 

  • pasticceria - cukiernio-piekarnia (zapach ściągał nas co dzień!)


Codziennie, świeżo wypiekane pieczywo i słodkości. Zdecydowanie króluje wszystko co ricottą i czekoladą. Dlaczego u nas nie używa się ricotty? Dla takich wypieków warto tyć!

Gdzie? Panificio Arceri Jolanda -  Via Santa Maria di Capua, 76/78, 91100 Trapani 

  • winiarnia


Wieczorami gromadzą się ludzie delektujący się chłodnym winem. Siadają na krzesełkach przed lokalem lub na krawężniku i jak to Włosi żwawo dyskutują. Można również zakupić plastikową butelkę wina (czerwonego lub białego) nalewanego prosto z beczki. Cena jest niewielka, ok. 2,30 euro. Niestety wino z beczki na wynos nie jest schłodzone, ale to nie znaczy, że nie można je skonsumować na pobliskiej plaży :)

Gdzie? Tenute Adragna - Italy, Corso Vittorio Emanuele, 46, 91100 Trapani 

  • kawa



Co do kawy obowiązuje taka sama zasada, jak w przypadku wypieków, czy pizzerii. Wszędzie dobra, wszędzie intensywny i wyrazisty smak. Włosi nie bawią się w fuszerkę, stawiają po prostu na jakość. Średnia cena kawy cappuccino to 1,50 euro.











Coffee Express 24H


A oto zaskoczenie, pozytywne zaskoczenie. Kawowa wersja dla tych, którzy chcą wydać mniej lub dla tych, którzy nie mają w planach spędzania czasu w kawiarenkach (chociaż ile czasu zajmuje wypicie małej włoskiej kawy?)
Spotykany na trapańskich ulicach Coffee Express, czynny 24H/dobę. Każda kawa kosztuje zaledwie 0,50 euro. Co ważne, automat wydaje resztę. Zaskoczył nas również duży wybór kaw, w tym bezkofeinowych. A jeszcze bardziej zaskoczył nas smak tej kawy. Wydawać by się mogło, że kupując w automacie dostaniemy kawę gorszego sortu, taką typową rozpuszczalną lurę, jak w automacie na dworcu. Nic bardziej mylnego! Kawka jest estetycznie podana, od razu z łyżeczką do zamieszania, czuć aromat prawdziwej kawy i można liczyć na apetycznie spienione mleczko.
P.s. poza kawą w automatach można kupić standardowo słodycze i napoje, w tym alkohol. I co? Nie ma sprawdzania dowodów, więc na weekend można tam spotkać nastoletnich trapańczyków :)

Siesta


Dzień na Sycylii dzieli się na dwie części. Od samego rana do 13:00/14:00 miasto żyje, tętni i hałasuje. Mieszkańcy robią zakupy, sprzedawcy rozkładają energicznie stragany, na ulicach słychać gazujące skutery i wszechobecnie nadużywane klaksony.
Wszystko zmienia się po południu. Miasto drzemie. I warto o tym pamiętać planując swoją środkowoeuropejską porę obiadową. Średnio od godz. 13:00 do 17:00 większość sklepów, restauracji i kawiarni jest pozamykana. Istnieje możliwość kupienia czegoś w centrum miasta - tam lokale nie zapominają o turystach.
My w tym czasie w centrum nie byliśmy, a żołądek oddzywał się coraz głośniej. Mieliśmy wielkie plany jedzeniowe, nie mogliśmy się zdecydować, czy dziś wyczekiwana pizza quattro formaggi, calzone, czy może spaghetti a'la trapanese? skończyło się na dwóch dużych, suchych bułkach z marketu Simply. Ale głodu już długo nie czuliśmy.
Na wieczór, po godz. 17:00 wypoczęci Włosi z energią powracają do pracy. Znów robi się głośno i tłoczno. Powietrze jest lżejsze, pojawia się wiaterek od morza. Miasto zaczyna oddychać pełną piersią.

Nocleg

Ponownie skorzystaliśmy z wynajmu apartamentu oferowanego przez portal airbnb. Dokonując rezerwacji kilka miesięcy przez przyjazdem można liczyć na naprawdę korzystne oferty w dobrej cenie, np. możliwość wynajęcia całego mieszkania za 120 zł/dobę. My szukaliśmy noclegu stosunkowo późno (ok. miesiąc wcześniej) i zapłaciliśmy za przestronny, ładny pokój ok. 170 zł/dobę. A więc podkreślamy raz jeszcze, nie warto zwlekać z bukowaniem :)

Z poniższym linkiem otrzymacie zniżkę w wysokości 100 zł na pierwszą podróż:


*specjalny wpis dla miłośników zwierząt


1 komentarz:

  1. Widzę pizza od pana Calvino najlepiej smakuje z ziemi... My konsumowałyśmy na cudnie oświetlonej Via di Mura Trammontana. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń