Novara di Sicilia - małe wielkie odkrycie na wschodzie Sycylii

Podróżowanie bez planu?

Novara di Sicilia


Co jest fajnego w podróżowaniu bez ściśle określonego planu? 
Na pewno to, że możemy całkiem przypadkiem znaleźć się w miejscu takim jak Novara di Sicilia
Miejsca takie jak te nie figurują w przewodnikach (z pewnością nie w tych polskojęzycznych), podróżnicze blogi też milczą. 
Co zatem sprawiło, że przejeżdżając przez to miasto postanowiliśmy zatrzymać się w nim na dłużej? 

Miasto wznoszące się w górach, otulone dziką zielenią

Novara di Sicilia

Novara di Sicilia to malowniczo położona miejscowość na Sycylii, w prowincji Mesyna.
Dlaczego malowniczo? Wystarczy wpisać nazwę w Google grafika a już na kilku pierwszych zdjęciach widzimy miasto wznoszące się w górach, otulone dziką zielenią.
Odwiedzając to miasto poznaliśmy je "od brzucha". Dopiero po czasie, przeglądając w Internecie ujęcia miasta z lotu ptaka byliśmy w stanie docenić jego urzekające położenie.

Anonimowość


Przechadzając się uliczkami miasta doznaliśmy ciekawego uczucia. Z jednej strony czuliśmy się w pełni anonimowo - co od czasu do czasu jest błogim doznaniem, człowiek odrzuca na moment wszystkie "muszę" i "powinienem", by w pełni pobyć sobie SOBĄ. 
Z drugiej strony nie była to taka anonimowość, jakiej zazwyczaj doświadczamy odwiedzając nieznane nam miasta. A to dlatego, że Novara di Sicilia to maleńka mieścina, ukryta w dzikich zielonych wzgórzach. Miasto zupełnie nienastawione na turystów, a co za tym idzie wyższa hermetyczność społeczności.

Novara di Sicilia

Tuptając z jednej uliczki w drugą dało się odczuć spojrzenia mieszkańców Novary. Signore w kaszkiecie popijając espresso z maleńkiej filiżanki patrzył z zaciekawieniem na parę turystów z aparatami. Nie tylko aparaty sprawiły, że od razu było widać, że jesteśmy Nietamtejsi. Najbardziej zdradziło nas tempo chodu. Nawet kurier nie poruszał się tak dynamicznie jak my. Postanowiliśmy, że kiedyś nadamy kilka listów do wybranych mieszkańców Novary, tak aby kurier nie nabrał wątpliwości, czy jego zawód jest tam w ogóle potrzebny.

Nibylandia

Obserwując wycinek z codzienności mieszkańców Pan T. oznajmił: "Ci ludzie wyglądają, jakby pracowali dla żartu". I tak w rzeczywistości to wyglądało. Nikt się nigdzie nie spieszył. Czas zdawał się nie istnieć. A ludzie powymyślali sobie jakieś zajęcia, zawody, bo trzeba się przecież czymś zająć. Ale jeśli paczka nie dojdzie na czas, jeśli urząd nie otworzy się o 09:00 to przecież nic się nie stanie, wszystko jest przecież na niby.

Novara di Sicilia

Novara di Sicilia

Novara di Sicilia

Novara di Sicilia

Novara di Sicilia



Maiorchino - zawody w rzucaniu ... serem

Maiorchino to sycylijski ser pecorino (owczy), produkowany w prowincji Mesyna.
Z kolei Maiorchino to jedna z głównych atrakcji podczas karnawału poświęcona lokalnemu serowi - takie coroczne urodziny sera pecorino. 
To kolejny dowód na to, jak wysoko w hierarchii wartości Włochów pozycjonuje się jedzenie. Tradycja ta miała swoje początki już w starożytności i jest kultywowana po dziś dzień.
Główną atrakcją festiwalu są zawody w przetaczaniu sera przez ulice miasta!  Drużyny złożone z trzech graczy przetaczają formę sera przez wytyczone ulice miasta, aż do mety. Wygrywa ta drużyna, która dotrze do mety z najmniejszą ilością rzutów. Aby ułatwić nawigowanie pędzącej formy zawodnicy posługują się lassem.
Po wyłonieniu zwycięzców turnieju rozpoczyna się wielka kulinarna biesiada wśród mieszkańców miasta (źródło: http://www.dipasqualeformaggi.it/maiorchino.htm).
Brzmi nieco abstrakcyjnie, prawda? Aby pomóc sobie zwizualizować, jak sery zamiast aut mkną ulicami miasta obejrzyjcie przykładowy filmik klikając w ten link: Maiorchino - Novara di Sicilia

Warto zajrzeć

Pasticceria San Nicola - via Nazionale 119.
Zamówiliśmy cannolo z orzechami i caffe macchiato (intensywne gęste espresso z odrobiną mleka). Choć w tym przypadku nie zamówienie było najważniejsze a obsługa. To właśnie w tym miejscu doświadczyliśmy najmilszej, a zarazem najbardziej profesjonalnej obsługi w życiu.
Swoją drogą, ciekawe czy kelner ściąga kiedyś swój uśmiech? Wydawał się mieć go wkomponowanego na stałe. Ale, gdyby się z nim kąpał, mógłby łatwo zachłysnąć się wodą. Chyba jednak czasem przybiera poważniejszą minę, choć na ten moment ciężko nam jest to sobie wyobrazić. 

Novara di Sicilia

Novara di Sicilia


P.s. Wrócimy tam jeszcze!


1 komentarz:

  1. Zazdraszam ogromnie takiego odkrycia, choć ja będąc na wschodzie też takiego dokonałam. Tzn. coś tam mi się gdzieś obiło o uszy, że jest piękny mały rezerwacik między Taorminą a Katanią, ale jechałam zaledwie z jakimś świstkiem z netu wydrukowanym i dużą ilością odwagi, że może jakoś trafię, nie zgubię się i wrócę. Chodzi o miejscowość a raczej wioskę wybacką anta Maria La scala koło Acireale. Zupełnie inna klimatem niż wasza Novara, ale też wiatr hulał i żadnych turystów :)
    Pozdrawiam i życzę więcej Novar takich :)

    OdpowiedzUsuń